Ratownicy z KWK Mysłowice-Wesoła i Murcki-Staszic uczyli dzieci ratować życie
Ponad 1200 dzieci i młodzieży z Mysłowic i okolic wzięło udział w próbie bicia rekordu w resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO), zorganizowanej 16 października w Szkole Podstawowej nr 13 w Brzęczkowicach. W przygotowanie uczestników zaangażowali się ratownicy górniczy z KWK Mysłowice-Wesoła i KWK Murcki-Staszic, którzy przez cały tydzień prowadzili szkolenia z podstaw udzielania pierwszej pomocy.
Punktualnie o godz. 12.00 rozpoczęły się półgodzinne ćwiczenia resuscytacji na fantomach. Nad prawidłowym przebiegiem akcji czuwali ratownicy górniczy oraz strażacy z Państwowej Straży Pożarnej. Do dyspozycji uczestników przygotowano 44 fantomy, a każda osoba musiała wykonać dwa cykle uciskania klatki piersiowej, po 30 uciśnięć w każdym cyklu. Wydarzenie w Brzęczkowicach było częścią ogólnopolskiej inicjatywy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, której celem jest popularyzacja zasad pierwszej pomocy i zachęcanie do podejmowania działań w sytuacji zagrożenia życia.
Ratownicy górniczy w roli edukatorów
Istotną częścią przedsięwzięcia były szkolenia prowadzone przez ratowników górniczych z KWK Mysłowice-Wesoła i KWK Murcki-Staszic. Przez kilka dni poprzedzających finał odwiedzali oni placówki oświatowe, ucząc dzieci i młodzież zasad resuscytacji krążeniowo-oddechowej oraz praktycznego reagowania w sytuacjach nagłych. Ratownicy od lat angażują się w działania edukacyjne w Mysłowicach i regionie. Szkolenia z RKO prowadzone są cyklicznie od 2014 roku. Tegoroczne przygotowania objęły kilka tysięcy uczniów, przedszkolaków i młodych ludzi, którzy mogli przećwiczyć podstawowe czynności ratownicze pod okiem doświadczonych specjalistów.
– Szkolenia z RKO prowadzimy w szkołach w Mysłowicach i regionie cyklicznie od 2014 roku, praktycznie co roku. Myślę, że przez ten czas przeszkoliliśmy już dziesiątki tysięcy osób. W ramach przygotowań do tegorocznej akcji, przez cały tydzień, przeszkoliliśmy kilka tysięcy dzieci, młodzieży i przedszkolaków – mówi Łukasz Jarawka, szef Związku Zawodowego Ratowników Górniczych.
Zaangażowanie ratowników pozwoliło nie tylko przygotować uczestników do wspólnego bicia rekordu, ale przede wszystkim utrwalić umiejętności, które w przyszłości mogą pomóc uratować czyjeś życie. Praktyczna nauka pod okiem ratowników to również okazja do przełamywania obaw przed udzielaniem pomocy osobie, u której doszło do nagłego zatrzymania krążenia.
Ponad 1200 osób wspólnie uczyło się ratować życie
Organizatorzy początkowo zakładali udział 1100 osób. Ostatecznie na wstępnej liście znalazły się 1264 osoby. Dokładna liczba uczestników wymaga jeszcze potwierdzenia przez dyrekcje poszczególnych placówek. W akcji uczestniczyli uczniowie Szkoły Podstawowej nr 13, Szkoły Podstawowej nr 6 i Szkoły Podstawowej nr 7, a także I Liceum Ogólnokształcącego, Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, Zespołu Szkół Specjalnych oraz przedszkola integracyjnego. Do Brzęczkowic przyjechali również uczniowie szkoły specjalnej z Sosnowca. – Z tego, co udało nam się ustalić, była to największa tego typu akcja w Polsce, jeśli chodzi o liczbę uczestników zgromadzonych w jednym miejscu. Mamy ponad 1200 dzieci. Oczywiście łącznie w poszczególnych miastach uczestników będzie więcej, ale w jednym miejscu raczej nikt nie zgromadzi takiej liczby osób – podkreśla Łukasz Jarawka.
Mysłowice w ogólnopolskiej akcji WOŚP
Próba w Szkole Podstawowej nr 13 w Brzęczkowicach była częścią ogólnopolskiego bicia rekordu w jednoczesnym prowadzeniu resuscytacji krążeniowo-oddechowej, organizowanego przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Inicjatywa jest związana z programem edukacyjnym WOŚP „Ratujemy i Uczymy Ratować”, realizowanym od 2006 roku. Dzięki niemu podstawy pierwszej pomocy poznały już ponad 3 miliony dzieci w Polsce, a wydarzenie w Mysłowicach pokazało, jak ważną rolę w edukacji najmłodszych mogą odgrywać ratownicy górniczy, którzy na co dzień przygotowują się do działania w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia.