PGG w debacie otwarcia Future Mining - międzynarodowych targów górniczych w Katowicach

9 wrzesień 2026

Łukasz Deja – prezes PGG uczestniczył w inauguracji targów górnictwa przyszłości - Future Mining Forum & Expo, które potrwają do piątku, 11 września w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym. Stolica górnego śląska na trzy dni staje się ważnym miejscem spotkań reprezentantów firm wydobywczych i przemysłowych, producentów maszyn, dostawców technologii, geologów, inwestorów, ekspertów, świata nauki, rządu i samorządu oraz instytucji odpowiedzialnych za politykę surowcową i przemysłową.

Sesję inauguracyjną wydarzenia poprzedziło otwarcie tegorocznej edycji targów górniczych, którego dokonali członek zarządu Województwa Śląskiego Waldemar Bojarun, prezydent Katowic Marcin Krupa, szef Grupy PTWP - organizatora imprezy Wojciech Kuśpik oraz Eliza Zeidler, sekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych.

W debacie otwarcia Future Mining pod hasłem "Górnictwo w nowym porządku: Bezpieczeństwo surowców, geopolityka i przemysł", wzięli udział: prezesi dwóch spółek węglowych: Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. największego producenta węgla energetycznego w Unii Europejskiej, a także Bogusław Oleksy, prezesa zarządu, p.o. zastępcy prezesa ds. ekonomicznych Jastrzębskiej Spółki Węglowej S.A. - jedynego w UE dostawcy węgla koksowego. W gronie rozmówców znaleźli się też Jerzy Buzek - były szef Parlamentu Europejskiego w latach 2009-2012, b. premier rządu w okresie 1997-2001 (pierwsza restrukturyzacja górnictwa węgla kamiennego), Zbigniew Bryja - wiceprezes ds. rozwoju KGHM Polska Miedź S.A., Krzysztof Galos - Główny Geolog Kraju, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Dominik Kopiński - z zespołu gospodarki światowej w Polskim Instytucie Ekonomicznym i Jordan Pandoff, prezes Lumina Metals (inwestuje w wydobycie surowców krytycznych i strategicznych w Polsce).

Prowadząca dyskusję Aleksandra Helbin, redaktor naczelna wnp.pl zwróciła uwagę, że Europa deklaruje dziś kurs na zwiększenie wydobycia własnych surowców, inaczej niż przez kilkanaście ostatnich lat, gdy górnictwo znajdowało się raczej na cenzurowanym z powodów środowiskowych. Jerzy Buzek pytany, czy nie poszliśmy zbyt daleko w pierwszej wielkiej reformie polskiego górnictwa (przygotowanej i wdrażanej przez ministra gospodarki, później wicepremiera Janusza Steinhoffa) uzasadniał konieczności przeprowadzenia trudnych zmian w latach 1998-2002:

– Wiedzieliśmy, że musimy wychodzić z wydobycia węgla kamiennego na Górnym Śląsku. Powodem nie była wówczas polityka energetyczno-klimatyczna, lecz fakt, że węgiel w regionie się kończy, wydobycie poniżej 800 m staje się szalenie trudne, ryzykowne i kosztowne. Reform była niezbędna. Na jej początku do każdej tony dopłacaliśmy jako państwo 23 zł, co sumowało się w miliardowe obciążenia. Pod koniec reformy na każdej tonie węgla zarabialiśmy 8 zł - wyjaśniał Jerzy Buzek.

Przyznał, że nie dopilnowano później wszystkich założeń reformy - np. łączenia pionowego górnictwa i energetyki i rentowność kopalń znów spadła, a górnictwo węglowe zaczęło chylić się ku upadkowi. Były premier podkreślał, że jednym z najważniejszych surowców krytycznych UE jest węgiel koksowy, natomiast wszystkie doświadczenia z likwidowanych kopalń węgla będzie można ponownie wykorzystać do wydobycia współczesnych skarbów, czyli metali ziem rzadkich. Zdaniem Buzka najważniejszym wyzwaniem górnictwa przyszłości będzie rafinacja, czyli oczyszczanie urobku, które w przypadku pierwiastków ważnych dla OZE i transformacji będzie dużo trudniejsze niż w przypadku węgla. Zapewniał, że Unia Europejska czeka na dostawy rodzime i zdecydowanie wspiera ich wydobycie.

Praktycy przemysłu wydobywczego podkreślali różnice między unijnymi deklaracjami z rzeczywistością sektora. Przedstawiciel miedziowego giganta mówił m.in. o przewlekłości procedur administracyjnych, zwłaszcza w zakresie ochrony środowiska, paraliżującą rozwój operacji wydobywczych.

Łukasz Deja, prezes Polskiej Grupy Górniczej mówił o przyszłości największego producenta węgla energetycznego w UE:

– Moi poprzednicy mówili o perspektywach, natomiast PGG ma je zapisane w dokumentach rządowych: naszą przyszłość wyznaczyła 5 lat temu umowa społeczna oraz Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu) przyjęty przez Radę Ministrów odnoszący się do bezpieczeństwa energetycznego kraju. Dokument w wersji WEM przewiduje, że w 2030 roku w Polsce potrzeba będzie 28 mln t węgla energetycznego i PGG czuje się odpowiedzialna, żeby paliwo to do elektrowni dostarczyć. Jak ważni jesteśmy? Statystycznie ponad 5,9 mln Polaków ma w stu procentach prąd wytworzony z węgla wydobytego w kopalniach PGG. 3,9 mln Polaków ma ciepło systemowe dzięki węglowi z PGG, 1,1 mln uzyskuje ciepło z węgli sortymentowych. Podsumowując 10,9 mln Polaków ma energię elektryczną lub ciepło z węgla z kopalń PGG.

Prezes Deja odniósł się także do aktualnego zapotrzebowania na węgiel.

– Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na węgiel w kraju, rok 2026 jest trochę inny niż poprzednio i taka sytuacja powtarza się cykliczne do kilka lat. Jeszcze w grudniu rozmowy z energetyką przebiegały w duchu, że nie będzie potrzeba aż tyle węgla jak wcześniej zaplanowano. Jednak dzisiaj okazuje się, że potrzeba go dużo więcej. Nastąpiła zatem diametralna zmiana zapotrzebowania. W Polskiej Grupie Górniczej wydobędziemy o ponad 1 mln t węgla energetycznego więcej niż planowano, mimo iż spółka jest w procesie restrukturyzacji. Do końca roku odejdzie z PGG ponad 5 tys. pracowników, likwidujemy dwa ruchy wydobywcze. Dzięki temu po raz pierwszy od kilku lat uzyskaliśmy poprawę efektywności wydobycia: zwiększyła się o 10 proc., gdy koszty jednostkowe wzrosły odpowiednio o 8 proc. Zawdzięczamy to restrukturyzacji, ponieważ mamy narzędzia, które dała znowelizowana ustawa górnicza. W tym roku udało się nam zwiększyć przychody o około 1,5 mld zł dzięki większej sprzedaży węgla. Na koniec roku sprzedamy o prawie 3 mln t więcej niż rok temu. Zwały, na których leżało około 2 mln t surowca do końca roku skurczą się praktycznie do zera - mówił w swoim wystąpieniu prezes PGG.

– Jesteśmy dumni z tego, że zwiększone zapotrzebowanie na węgiel energetyczny w Polsce zostało pokryte przez produkcję PGG. W dłuższej perspektywie zużycie węgla ma oczywiście spadać, ale tempo odchodzenia od paliw węglowych każdego roku może być różne, np. w 2026 roku wolniejsze. Zależy to m.in. od dynamiki oddawania do użytku mocy w gazie (ale także od ceny energii elektrycznej produkowanej z gazu ziemnego; obecnie jest ona wysoka i paliwo węglowe wraca do łask, jest preferowane przez energetykę), a przede wszystkim od tego, kiedy oddamy do użytku nowe bloki jądrowe. Jako PGG czekamy na stabilne źródła energii, jesteśmy gotowi na wyzwanie, jakim jest zagwarantowanie Polakom bezpieczeństwa energetycznego - energii elektrycznej i ciepła szczególnie w mroźną zimową porę roku - dodał prezes Deja.

W debacie sformułowano wniosek, że górnictwo wraca do centrum globalnej gospodarki jako fundament bezpieczeństwa energetycznego, przemysłowego i technologicznego. W warunkach rosnącej rywalizacji geopolitycznej surowce krytyczne, metale strategiczne i dostęp do zasobów stają się jednym z kluczowych czynników konkurencyjności państw oraz przemysłu. Europa stoi dziś przed wyzwaniem redefinicji swojej polityki surowcowej między ambicją budowy niezależności a realiami globalnych łańcuchów dostaw.
Podczas Future Mining tradycyjnie odbywa się wystawa maszyn górniczych, technologii i rozwiązań z obszaru automatyzacji, robotyzacji, bezpieczeństwa, geologii, cyfryzacji i efektywności operacyjnej. Prócz wystawców od dawna obecnych na targach górniczych, jak polski KGHM, na expo zaprezentują się zagraniczni producenci osprzętu i dostawcy technologii, w tym kilka firm z Chin - kraju, w którym górnictwo rozwija się dziś na światową skalę.

Targom towarzyszy Forum Transformacji Śląska – debata o nowych kierunkach rozwoju jednego z najważniejszych regionów przemysłowych Europy. Specjaliści zastanowią się, jak wykorzystać śląskie kompetencje przemysłowe, zaplecze naukowo-badawcze i edukacyjne, przedsiębiorczość, etos pracy i potencjał inwestycyjny do zbudowania modelu gospodarczego Górnego Śląska na nowe czasy (z nowoczesnym przemysłem, korzystającym ze sztucznej inteligencji, osiągnięć informatycznych, centrów danych, energetyki przyszłości, technologii kosmicznych czy np. produkcją dla sektora obronnego).

fot. B. Sieja, K. Zaremba-Majcher, Future Mining Forum&Expo

;