Debata TVP Info o przyszłości górnictwa i energetyki w Polsce

19 grudzień 2020

Czy Polska gładko przejdzie na stronę „zielonej energii” i jakim kosztem? Próbę odpowiedzi podjęli goście debaty TVP Info, którzy w sobotę o godz. 15 rozmawiali o przyszłości krajowej energetyki i górnictwa.

Czy w związku z obietnicą dostępności środków finansowych powinniśmy przyspieszyć transformację proporcjonalnie do ambicji UE? – zapytała prowadząca spotkanie red. Anna Grabowska.

- Zdecydowanie powinniśmy iść własną drogą, bo jesteśmy w sytuacji nieporównywalnej do żadnego z państw w UEocenił Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik rządu ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa węglowego. Przypomniał, że aż 3/4 polskiej energii pochodzi z bloków na węgiel kamienny i brunatny. Dlatego sprawiedliwa dla Polski transformacji musi być odpowiednio rozłożona w czasie, zapewniać stabilność i bezpieczeństwo dostaw energii, być uzgodniona społecznie i stawiać interes pracowników na pierwszym miejscu oraz dawać czas na budowę innych źródeł zasilania. W konkluzjach ostatniego szczytu UE zgodnie z postulatami premiera Morawieckiego postanowiono m.in. odnieść cel redukcyjny do całej UE, a nie poszczególnych państw, wykorzystać na modernizację energetyki w krajach węglowych dodatkowe środki z systemu handlu emisjami EU ETS, uwzględniać absorbcję gazów cieplarnianych przez lasy, wprowadzić węglowy podatek importowy na granicach unijnych – wyliczał wiceminister Artur Soboń. Dodał, że niezbędne jest też wsparcie publiczne dla transformacji, które należy teraz uzgodnić z Komisją Europejską. Wyjaśnił, że 15 grudnia, w umówionym terminie, przedstawiono stronie społecznej projekt umowy społecznej w sprawie transformacji.

Dariusz Trzcionka, przewodniczący Porozumienia ZZ Kadra - Forum ZZ, przypomniał, że kolejne rozmowy zaplanowano na połowę stycznia 2021 r.

- Pracy jest mnóstwo, a pośpiech nie jest wskazany, zróbmy to dobrze – powiedział Dariusz Trzcionka. Dodał, że sprawy sporne zgodnie z umową rozwiązywane będą przy stole rozmów. – Są one niekiedy emocjonalne, ale mają wspólny cel – ocenił.

Jakie fundusze zaangażowane zostaną w transformację energetyki i czy wystarczą na to, by była ona sprawiedliwa?

Wacław Czerkawski, przewodniczący Rady OPZZ Województwa Śląskiego zwrócił uwagę, że chociaż w deklaracjach i planach „miliardy bezustannie płyną na Śląsk”, ostatnio strona społeczna negatywnie oceniła np. „Program dla Śląska”, w którym nie przewidziano dotąd finansowania nowych miejsc pracy i innowacyjności.

- Jesteśmy zaniepokojeni, że bardzo dużo mówi się o miliardach, a gdy przychodzi do konkretów, jest już dużo gorzej – ocenił Wacław Czerkawski, wytykając, że brakuje wciąż takich dokumentów jak uaktualniona Polityka Energetyczna Polski, czy ustaw krajowych zezwalających na subsydiowanie górnictwa w przyszłości, a władze nie odpowiadają na postulaty związkowców.

Jak w procesie transformacji odnajdą się kopalnie największej spółki węglowej w Unii Europejskiej?

Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej S.A. podkreślił, że priorytetem firmy jest obecnie dostosowanie produkcji do zmniejszającego się popytu na węgiel w taki sposób, by było to akceptowalne przez stronę społeczną. Sama zmiana następuje, trwa nieprzerwanie i ma już 30 lat, bo zmniejszenie wydobycia węgla rozpoczęło się w Polsce w 1990 r.

- Udział PGG S.A. w tym procesie widzimy przez połączenie dwóch wartości: pamiętajmy, że poza tradycyjną produkcją węgla mamy też wysoko wykwalifikowaną kadrę inżynieryjno-techniczną, bo górnictwo to nie tylko prosta praca, ale najbardziej poszukiwany i oczekiwany przez społeczeństwo potencjał ludzki. Posiadamy również 2 tys. ha doskonale położonych, podłączonych do infrastruktury i dobrze skomunikowanych gruntów. Musimy zastanowić się, jak wykorzystać te wartości w procesie rozumianym jako zmiana miejsc pracy z tradycyjnego górnictwa na nowe sektory – powiedział Tomasz Rogala.

Prezes PGG S.A. zaznaczył, że cały proces jest rozłożony w czasie, będzie trwał co najmniej 30 lat i wymaga ogromnej pracy, aby przygotować wymienione wartości górnictwa do transformacji w porozumieniu z wszystkimi udziałowcami procesu transformacji.

Czy będziemy musieli importować węgiel z Rosji, Ameryki Południowej i innych krajów, gdzie nie ma unijnych norm? – zapytała dziennikarka.

- Po to mamy porozumienie i szczegółowy program przekształceń górnictwa, żeby uniknąć importu – odparł Tomasz Rogala. - Zaplanowane odchodzenie od węgla, rozłożenie procesu w czasie ma być skorelowane z uzyskiwaniem dostępu do innych źródeł energii, które w Polsce sprowadzają się do OZE i energii jądrowej – wyjaśniał szef PGG S.A.

- Powodem zmiany jednych źródeł energii na inne są z jednej strony wymogi Unii Europejskiej, której jesteśmy członkiem i musimy je respektować, a z drugiej strony są to także zachowania przedsiębiorców i gospodarstw domowych, bo rozwój np. fotowoltaiki, zwiększenie efektywności energetycznej, nie jest tylko rezultatem działalności ustawodawczej, ale stanowi wybór dokonywany na co dzień przez wiele osób, które decydują się na zmianę źródła energii. Powodem tych zmian jest po prostu postęp technologiczny – mówił Tomasz Rogala.

Jakie zagrożenia towarzyszą projektowi transformacji?

Dariusz Trzcionka wymienił obawy o drożenie cen energii elektrycznej.

- Energia wytwarzana dzisiaj z OZE jest tania, bo korzysta z subsydiów, którym nie ma dla węgla kamiennego i brunatnego – ocenił, dodając, że przygotowywany program transformacji ma ustrzec m.in. przed wzrostem ubóstwa energetycznego (gdy ceny energii przekroczą możliwości nabywcze obywateli).

- Już dzisiaj mamy do czynienia z ubóstwem energetycznym, mnóstwo gospodarstw stoi niestety przed wyborem: ogrzewanie czy jedzenie. Uważamy, że tylko ewolucyjne, spokojne przekształcanie energetyki może pomóc w przejściu poszczególnych etapów. Dlatego żądamy subsydiowania węgla, chcemy by był naturalnym partnerem dla innych nośników energii. Dzisiaj tylko węgiel kamienny i brunatny nie korzystają z subsydiowania, dlatego przegrywamy w nierównej walce – podkreślał Dariusz Trzcionka.

Anna Grabowska poruszyła problem „poprawności politycznej” projektu energetyczno-klimatycznego UE, zauważyła, że emisje europejskie są bardzo niewielkie w porównaniu ze światowymi.

- Polityka klimatyczna jest dzisiaj czymś, co łączy państwa UE i stawiana jest zasadniczo z powodów ideologicznych oraz gospodarczych i biznesowych. Jest to również jakaś forma kreowania rynku i budowy siły gospodarczej państw rozwiniętych – stwierdził wiceminister Artur Soboń. Odnosząc się do wątpliwości wyrażanych przez związkowców ocenił, że prace związane z finansowaniem transformacji znajdują się ciągle na etapie projektowym, a śląskie górnictwo traktowane jest priorytetowo. Krajowa legislacja powstanie w miarę uzgodnień z UE.

Na zakończenie debaty Wacław Czerkawski utyskiwał, że w programie nie wystarczyło czasu na pochwałę węgla, który „jest czymś pozytywnym i niezbędnym do życia” w takich aspektach jak pierwiastek budujący związki organiczne, czy też w postaciach grafenu lub diamentu.

- Składa się Pani w 18 proc. z węgla! – powiedział na pożegnanie do prowadzącej debatę.

;