25 czerwiec 2026

Ostatni wagonik węgla wyjechał z Bielszowic

W czwartek, 25 czerwca, po 122 latach działalności symbolicznie zakończono wydobywanie węgla w kopalni Bielszowice. Kopalnia fedrująca na terenie trzech miast – Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa od 2016 roku działała w ramach Polskiej Grupy Górniczej jako dwuruchowa kopalnia Ruda (razem z Helembą). Od 1 lipca 2026 roku stanie się kopalnią jednoruchową Ruda.

W dzisiejszej uroczystości w cechowni bielszowickiej kopalni udział wzięli związani z nią – obecni i byli pracownicy, przedstawiciele strony społecznej, zarząd Polskiej Grupy Górniczej – prezes zarządu Łukasz Deja, Iwona Szczygioł – wiceprezes ds. sprzedaży, Bartłomiej Kępa – wiceprezes ds. finansowych, Marek Skuza – wiceprezes ds. produkcji, Grzegorz Wacławek – wiceprezes ds. restrukturyzacji, dyrektorzy PGG S.A. oraz kopalni – Jacek Kowalczuk – Dyrektor KWK Ruda, Marcin Maciejczyk – Dyrektor ds. Pracowniczych, Zbigniew Lewandowski – Naczelny Inżynier Ruch Halemba, Zbigniew Domalik – Naczelny Inżynier Ruch Bielszowice, Paweł Owczarek – Dyrektor ds. Ekonomicznych, Roman Jenda - Gł. Inż. Górniczy, Grzegorz Półtorak – Gł.Inż. Energo–Maszynowy, Piotr Kowalcze – Gł. Inż. Wentylacji, związany z bielszowicką kopalnią arcybiskup katowicki senior Wiktor Skworc oraz proboszcz rudzkiej parafii św. Marii Magdaleny – Mariusz Obałka, parlamentarzyści – Urszula Koszutska i Marek Wesoły, przedstawiciele samorządu m.in. prezydent Rudy Śląskiej Michał Pierończyk oraz przedstawiciele lokalnej społeczności. Oprawę muzyczną uroczystości zapewniła Górnicza Orkiestra Dęta kopalni Bielszowice - jedna z najstraszych i najbardziej zasłużonych orkiestr kopalnianych.

- Dla wielu osób Bielszowice nie są zwykłym zakładem pracy. To część rodzinnej historii. Pracowali tu ojcowie, dziadkowie, bracia, sąsiedzi – mówił podczas wydarzenia Łukasz Deja prezes zarządu Polskiej Grupy Górniczej S.A. - Wokół zakładu rozwijała się miejscowość, infrastruktura i życie społeczne. Bielszowice przez lata dawały pracę, stabilność i rozwój. Przez lata rola górnictwa się zmieniała, a dziś nasza spółka jest w procesie transformacji. Dla mnie najważniejsze jest, by zadbać o bezpieczeństwo pracowników — zawodowe i socjalne. Proces zakończenia wydobycia musi być prowadzony tak, aby pracownicy mogli korzystać z przewidzianych rozwiązań: urlopów górniczych, urlopów przeróbkarskich, odpraw oraz możliwości przejścia do innych zakładów tam, gdzie będzie to możliwe. Chcemy, by działania te były uporządkowane i przewidywalne. Wiem, że to nie łatwe dla całej społeczności kopalni – doceniam otwartość na współpracę i liczę że razem przejdziemy przez ten proces.

Podziękowania swojej załodze złożył również Jacek Kowalczuk - dyrektor KWK Ruda. 

- Dziś składam głęboki ukłon wszystkim pokoleniom górników, sztygarów, dyrektorów oraz pracownikom administracji. Dziękuje za Wasz wylany pot, za każdą przepracowaną szychtę i za to, ze zawsze mogliśmy na siebie liczyc. Wasz trud na zawsze zapisze się na kartach naszej lokalnej historii.

W tym historycznym dla kopalni momencie nie zabrakło także głosu strony społecznej - w imieniu wszystkich organizacji związkowych wypowiedział się Mirosław Adler ze Związku Zawodowego "Kadra" KWK Bielszowice.

- Przez te wszystkie dekady Bielszowice były naszym wspólnym domem i miejscem ciężkiej pracy. Złoża, które pozostawili nam nasi przodkowie, pozwoliły zbudować pomyślność wielu pokoleń. Dziś zamykamy dół, ale pamięć o naszym trudzie, odwadze i poświęceniu pozostanie na zawsze. Praca górnika to nie tylko zawód, to styl życia, uczciwość i odpowiedzialność za drugiego człowieka - na dole i na powierzchni - powiedział Mirosław Adler.

O znaczeniu kopalni dla lokalnej społeczności mówił Michał Pierończyk, prezydent Rudy Śląskiej

- Rozumiem te emocje, rozumiem smutek i żal ludzi, którzy przez wiele lat przychodzili tutaj do pracy - mówił Michał Pierończyk. - Przecież kopalnia to nie tylko miejsce pracy. To tradycje, które kształtują nie tylko górników, ich hart ducha, sposób działania, konsekwencję i wytrwałość, ale to też tradycja, która wchodzi w życie rodzin, dzielnicy i całego miasta. To wielka tradycja, którą żyjemy i która przeniknęła także do samorządu, bo patronką naszego miasta, Rudy Śląskiej, jest święta Barbara. Jako samorząd deklaruję, że chcemy być aktywnym, przewidywalnym i dobrym partnerem w zagospodarowaniu tych terenów. Dla miasta ważne jest, żeby dalej był to teren przemysłowy, żeby dawał miejsca pracy, życie i dostatek tym, którzy tu będą pracowali.

Historia i teraźniejszość Bielszowic

Kopalnia Bielszowice, budowana w latach 1896–1904 to jeden z najstarszych zakładów górniczych Górnego Śląska, powstający w tym samym okresie co kopalnie Wujek i Chwałowice. Jej znaczenie wykraczało daleko poza samą dzielnicę Bielszowice – rozległy obszar górniczy obejmuje dziś blisko 22 km² na terenie Rudy Śląskiej, Zabrza i Mikołowa. Dynamiczny rozwój górnictwa i hutnictwa przyczynił się do rozkwitu Bielszowic, które już na początku XX wieku dysponowały m.in. szpitalem, dworcem kolejowym, pocztą, apteką, siecią elektryczną i wodociągową. Od 1959 roku dzielnica jest częścią Rudy Śląskiej. W okresie największego rozwoju polskiego górnictwa węglowego, w latach 60., 70. i 80. XX wieku, kopalnia Zabrze-Bielszowice należała do ścisłej czołówki najnowocześniejszych i największych zakładów w kraju. Była miejscem wielu rekordów wydobycia (1979 r. – 11 tys. ton w ciągu doby) oraz pionierskich wdrożeń technologicznych w zakresie wentylacji, monitoringu sejsmicznego i ochrony przed zagrożeniami metanowymi. W 2016 roku ruch Bielszowice wraz z ruchami Halemba-Wirek i Pokój utworzył kopalnię zespoloną Ruda w Polskiej Grupie Górniczej. W 2021 roku, w umowie społecznej dla górnictwa, ustalono dalszą integrację ruchów Bielszowice i Halemba oraz zakończenie eksploatacji przez jednoruchową kopalnię Ruda w 2034 roku.

Symbolem dzisiejszego wydarzenia w bielszowickiej cechowni był wagonik górniczy z ostatnią toną węgla wydobytą w ruchu Bielszowice. To materialny świadek historii, upamiętniający wysiłek całych pokoleń górników, którzy przez ponad 100 lat współtworzyli historię Bielszowic i całego górnego Śląska.

Modlitwę dziękczynną za lata funkcjonowania kopalni i jej pracowników poprowadził dziś arcybiskup senior Wiktor Skworc, który urodził się w Bielszowicach w rodzinie górniczej, a jego ojciec był pracownikiem bielszowickiej kopalni.

- Staję przed wami ze wzruszeniem, wychowany w cieniu kopalnianej i kościelnej wieży. Mój ojciec ponad 40 lat pracował na kopalni i to on, razem z matką, uczył mnie tych wartości, które wyróżniają ludzi tej pracy. Dziękuję za to spotkanie. Uczucia są mieszane, ale przeważa dziękczynienie. Chcemy dziękować za bogactwo tej ziemi, ale także za ludzi tej ziemi, którzy też są jej bogactwem. Przeszłość buduje przyszłość, dlatego dziękujemy za przeszłość, a przyszłość powierzamy Bożej Opatrzności i naszej patronce, świętej Barbarze — mówił abp senior Wiktor Skworc.

Na koniec uroczystości delegacje złożyły kwiaty przed figurą św. Barbary. W południe w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Rudzie Śląskiej odbyła się msza w intencji pracowników kopalni.

Bielszowice – co dalej

Koniec działalności kopalni to przede wszystkim duża zmiana dla jej dotychczasowych pracowników.

- Stoimy teraz u progu nowych wyzwań i transformacji. Wierzę głęboko, że etos pracy, dyscyplina i odwaga, które wynieśliśmy z dołu, pozwolą nam odnaleźć się w nowej rzeczywistości – mówił Jacek Kowalczuk, dyrektor KWK Ruda.

Kopalnia Bielszowice zatrudniała do tej pory ok. 1650 osób, z czego 250 alokowano już do innych kopalń. Od lipca do października będzie trwać alokacja kolejnych pracowników - ok. 500 osób. Przy wygaszaniu kopalni pracować będzie 410 pracowników. Reszta załogi korzysta z JOP-ów, urlopów górniczych i przeróbkarskich.

W maju 2026 roku rozpoczęła się digitalizacja dziedzictwa górniczego kopalni Bielszowice. Prace prowadzone są we współpracy z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Zgodnie z umową obejmują one m.in. obiekty powierzchniowe i podziemne oraz nieruchomości związane z funkcjonowaniem Ruchu Bielszowice. Celem jest utrwalenie tego, co składa się na materialne i niematerialne dziedzictwo górnictwa węgla kamiennego – od infrastruktury technicznej, przez dokumentację i wyposażenie, po procesy pracy kopalni. Dzięki temu powstanie cyfrowy zapis miejsc, które są częścią historii polskiego górnictwa i przemysłowej tożsamości Śląska.

Proces wygaszania wydobycia będzie trwał ok. 3 lata. W pierwszej kolejności wydzielone i wygaszane będą dwa peryferyjne szyby w rejonie Pawłów Górny, w następnym etapie partia centralna.

- Zakończenie wydobycia to zarazem początek nowego rozdziału dla infrastruktury Bielszowic. Tereny i obiekty pokopalniane mają ogromny potencjał i będziemy chcieli go wykorzystać z poszanowaniem historii tego miejsca i z myślą o nowych funkcjach, które mogą służyć mieszkańcom – podkreśla Łukasz Deja prezes PGG.

fot. Katarzyna Zaremba-Majcher, Bożena Sieja