Beata – Oheim – Wujek. Początki katowickiej kopalni
Od niemal pół wieku katowicka kopalnia Wujek w zbiorowej świadomości jest symbolem krwawej pacyfikacji strajku górników w grudniu 1981 roku, który był jednym z aż 50 protestów przeciw stanowi wojennemu w zakładach pracy regionu. Jednak historia kopalni węgla kamiennego Wujek (która zakończyła fedrunek w ostatnim dniu marca tego roku) liczy już 127 lat i sięga początków wydobycia węgla na terenie dzisiejszych Katowic. To przeszłość wspaniała i dumna, jak rozwój górnośląskiego górnictwa. Sięgnijmy zatem do kronik, by przypomnieć początki i pierwsze półwiecze katowickiej kopalni Wujek.
Historia Wujka oficjalnie rozpoczęła się w 1899 roku we Wrocławiu, gdzie podpisano umowę o połączeniu w jedną kopalnię gwarecką sześciu mniejszych zakładów górniczych w obrębie Katowic: Wujek, Bonin, Beata, Albert, Praeservativ i Wiktor. Ale wiadomo, że węgiel wydobywano na długo przed 1865 rokiem, gdy Katowice otrzymały prawa miejskie. Pola górnicze późniejszej kopalni Wujek wytyczano już w końcu XVI wieku na południe od dzisiejszej autostrady A4, w okolicy Parku Kościuszki. Działało tam wiele prymitywnych i płytkich szybów. W miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się drewniany kościółek pw. Św. Michała Archanioła, stał magazyn kopalnianych materiałów wybuchowych kopalni o nazwie Beata. Pokazuje to plan sytuacyjny tej kopalni, który zachował się z 1804 roku. Prawo do eksploatacji węgla w katowickich lasach otrzymał w 1801 roku Johann Ferdynand Koulhass. Wcześniej, bo z 1788 roku, znany jest wniosek Wilhelma Jaenknera o uznanie nadania górniczego pod nazwą "Charlotte" w Załęskiej Hałdzie.
Od 50 budowniczych do pierwszych 50 ton węgla
W maju 1842 roku zatwierdzono w Berlinie akt nadania obszaru górniczego "Oheim" (niem. Wujek). Kilkadziesiąt lat później w niewielkiej wsi Brynów odkryto bardzo bogate złoża, szacowane na prawie 100 mln ton węgla. Odkrycie przyciągnęło licznych udziałowców-inwestorów. We wrześniu 1899 roku gotowy był plan budowy nowej kopalni, którą 50 robotników rozpoczęło w listopadzie tego samego roku. Rok później zarząd kopalni przystąpił do Górnośląskiej Konwencji Węglowej, a w 1904 roku w sądzie powiatowym w Katowicach pod numerem 229 wpisano Wujka (Oheim) do rejestru miejscowych przedsiębiorstw.
Eksploatacja w tamtych latach polegała na głębieniu szeregu szybików, z których najgłębszy miał około 70 m (mieścił się obok dzisiejszego salonu samochodowego przy ul. Kościuszki, wcześniej stała tam siedziba kierownictwa kopalni).
Nie wszyscy od razu ucieszyli się z węglowej inwestycji. Mieszkańcy zmuszeni do wyprowadzek odwoływali się od nakazów. Spory wywołała też budowa bocznicy kolejowej, która miała połączyć kopalnię ze stacją kolejową w Ligocie. Zdecydowanie protestowały: Urząd Powiatowy w Katowicach, zarządy gminne w Murckach, Ligocie, Brynowie, właściciele gruntów. Obawiano się, że tor kolejowy odetnie gminy od sieci dróg wiejskich a nasyp kolejowy zatrzyma napływ wód i osuszy pola. Kopalnia postanowiła rozwiązać problem przez wykup niezbędnych terenów. W zamian uzyskała możliwości transportu węgla koleją daleko poza Ligotę: do Dziedzic, Bohumina i dalej - aż do krajów nad Dunajem.
Pierwszych 50 ton węgla z kopalni Oheim (Wujek) wywieziono pociągami konnymi 7 listopada 1900 roku. Wydobyto go z poziomu 63 m z pokładu o niemal metrowej miąższości.
"Myto za opał i żywność", czyli jak "rachowano zarobki"
Zasady pracy w kopalni regulowała "Ustawa robotnicza dla kopalni kamiennych Oheim". Wiemy z niej, że oprócz kilkudziesięciu górników - mężczyzn zatrudnienie znalazło też wiele kobiet, a praca w dni powszednie trwała aż 11 lub 12 godzin. W ustawie zapisano m.in. podstawowe zasady "rachowania zarobków", np.: "Roboty wykonanej nie według przepisu albo niezupełnie urzędnik nie potrzebuje odebrać (…). Tenże ma także prawo odtrącenia robotnikom od zapłaty za prace niezupełne albo wykonane przeciw przepisowi…".
Inny z przepisów mówił o przestojach w pracy: "Jeżeli robota musi stanąć dla przeszkód jakich na grubie albo dla braku odchodu węgla lub kruszcu, wtedy robotnicy nie mają prawa żądać zapłaty. Gdy jednak taka przerwa trwa 3 dni albo dłużej robotnicy mogą żądać natychmiastowego wypuszczenia z roboty". Właściciel kopalni miał prawo odliczyć od umówionego z górnikiem wynagrodzenia m.in. składki "do zabezpieczenia na strość i inwalidztwo", koszty pobieranych materiałów i naczyń (np. prochu, oleju), "myto za pomieszkiwanie albo rolę najętą z gruby, za opał, żywność".
Już w pierwszych latach kopalnia miała swoją kotłownię i parową maszynę wyciągową, a w 1902 roku zbudowano wieżę wodną, ponieważ głębienie szybów zbyt osuszyło studnie przy dzisiejszej ulicy Gallusa. Dzięki wieży a potem podłączeniu do sieci wodnej Katowic, mieszkańcy Brynowa uzyskali wodę pitną, a górnicy - własną łaźnię.
Nowe maszyny i nowe domy dla tysięcy przyjezdnych
W 1905 roku, po pięciu latach rozruchu kopalni, w Wujku wydobyto aż 145 tys. ton węgla (niemal jedną dziesiątą produkcji całej spółki akcyjnej Zakłady Hohenlohego, do której należało gwarectwo Oheim). Przez kolejną dekadę górnicy sposobili się do wybrania bogatych pokładów węgla o grubości 9 m. Drewniana wieża wyciągowa szybu głównego ustąpiła miejsca konstrukcji ze stali. Zamontowano dwie elektryczne maszyny wyciągowe, a szyb wentylacyjny pogłębiono do 321 m. W 1914 roku kopalnia Wujek miała aż 19 maszyn parowych, 6 prądnic, 72 silniki elektryczne, 4 maszyny pneumatyczne i maszynę gazową. Razem 102 maszyny o łącznej mocy 27 679 KM! W podziemnym transporcie maszyny zastępowały jednak 33 konie, które chodnikami ciągnęły wagoniki z węglem.
Kopalnia Wujek od początku wieku zatrudniała coraz więcej pracowników. Najpierw byli to miejscowi, mieszkańcy Brynowa, Załęskiej i Katowickiej Hałdy, Ligoty, Zadola, Panewnik i Piotrowic. Z czasem do pracy ściągali licznie także chłopi z powiatu opolskiego, Prus Wschodnich, wschodniej Galicji i terenów zaboru rosyjskiego za Brynicą. Dla napływających do kopalni robotników zbudowano wielorodzinne domy mieszkalne w Starej Ligocie, familoki przy dzisiejszej ul. Wincentego Pola, siedem budynków przy ul. Poniatowskiego. Kopalnia wykupywała też budynki w Katowicach jak najbliżej zakładu (przy ulicach Dolnej, Załęskiej, Ligockiej, Dobrego Urobku, Okrężnej, Bocznej, Grzyśki, Ceglanej, Mikołowskiej, Żwirki Wigury). Urzędnikom i dozorowi przekazano wille przy ul. Mikołowskiej. Wszystko po to, aby pozyskać stałą załogę, która pozwoli kopalni na dynamiczną rozbudowę. Na fotografiach z lat międzywojnia w kopalnianym kompleksie wpisanym w pejzaż Brynowa widać m.in. brykietownię, kotłownię, elektrownię czy wytwórnię sprężonego powietrza.
Powstańcy przemianowali Südpark na Park Kościuszki
Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku dla górnictwa i przemysłu w kraju oznaczało szczególny rozwój. Dla pracowników - poprawę warunków socjalnych: dzień pracy skrócono wtedy do 8 godzin na dobę (ośmiogodzienny dzień pracy w Niemczech wprowadzono wprawdzie już po I wojnie światowej, ale nie zawsze stosowano się do tego w prywatnych kopalniach). Od początku 1920 roku bezrobotni uzyskali m.in. zasiłki a górnicy - urlopy. W kopalniach, jak i innych zakładach pracy, powoływano rady zakładowe. Górnicy z Wujka doświadczyli tych zmian latem 1922 roku, gdy Katowice znalazły się w Polsce.
Wcześniej przeprowadzono plebiscyt, który przesądzić miał o przebiegu przyszłej granicy między Niemcami a Rzeczpospolitą. W 1920 roku w Bytomiu przy Polskim Komisariacie Plebiscytowym utworzono Wydział Górniczy, którego zadaniem było przygotować załogi śląskich kopalń do głosowania a także zorganizować polską administrację górnictwa na Górnym Śląsku ( udało się to w 1922 roku, gdy powstał Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach, a wraz z nim cztery urzędy okręgowe w Katowicach, Królewskiej Hucie, Rybniku i Tarnowskich Górach). W napiętym politycznie okresie między plebiscytem a wybuchem III powstania śląskiego załoga kopalni Wujek uczestniczyła przez dwa tygodnie w strajku generalnym od 2 maja 1921 roku.
Statystycznie jeden na trzech górników kopalni Wujek uczestniczył w kampanii przed plebiscytem i w III powstaniu śląskim - około 1200 osób. Katowiccy górnicy walczyli w oddziałach powstańczych w powiecie pszczyńskim, w Ligocie, Panewnikach, Piotrowicach. Wiadomo też, ze górnicy z Brynowa, Katowickiej Hałdy i Karbowej stanowili trzon pierwszej kompanii 3. Katowickiego Pułku Piechoty im. Henryka Dąbrowskiego. To właśnie oni doprowadzili m.in. do zmiany niemieckojęzycznych nazw Südpark (Park Południowy) i Beatestrasse (ul. Beaty) na park i ulicę Tadeusza Kościuszki.
Kopalnia Wujek w ścisłej czołówce przed II wojną światową
W 1922 roku na Górnym Śląsku fedrowały 53 kopalnie. W ich czołówce plasowała się katowicka kopalnia Wujek (przemianowana już z niemieckojęzycznej Oheim). Wujek wyróżniał się pod względem nowoczesnego wyposażenia technicznego (maszyny elektryczne obok napędów parowych), wydobycia w wysokości 750 tysięcy ton rocznie oraz liczby zatrudnionych (4016 osób w 1922 roku a ledwie rok później już 4563 robotników).
W okresie międzywojennym w kopalni Wujek powstała m.in. stacja ratownicza wyposażona w 16 aparatów węglowych. Wśród górników i ich rodzin reaktywowano polskie towarzystwa śpiewacze: Jutrzenka, Moniuszko, Lutnia, Kościuszko, powstawały kluby sportowe, jak Klub Piłkarski "Rozwój", któremu gorąco kibicowali górnicy Wujka.
Powiększały się zasoby terytorialne kopalni, obejmując oprócz dworu w Brynowie także 48 ha w Parku Kościuszki, 280 ha lasów w Brynowie, 55 ha nieużytków do późniejszego zalesienia oraz aż 470 ha pól rolnych i terenów przemysłowych. Większość z tych gruntów kopalnia dzierżawiła, bo stanowiły własność ówczesnych rodów arystokratycznych (hrabiego Clausa von Thiele-Wincklera czy księcia von Pless). W 1934 roku do eksploatacji oddano nowy poziom wydobywczy - 613 m, Przyczynił się do ogromnego wzrostu wydobycia i wydajności pracy.
Biało-czerwona na wieży i pierwszy milion ton węgla
W czasie II wojny światowej hitlerowska administracja części Górnego Śląska, którą wcielono do III Rzeszy, eksploatowała w kopalni Wujek jeńców i pracowników przymusowych. Górnicy w konspiracji uchronili zakład przed zniszczeniem w 1945 roku, zapobiegając wysadzeniu w powietrze pomp odwadniających, kotłowni, elektrowni i szybów wentylacyjnych.
W końcu stycznia 1945 roku na szybie kopalni Wujek powiewała już biało-czerwona flaga. Załoga zmniejszyła się jednak o dwie trzecie i brakowało rąk do pracy. Nowi pracownicy ze wsi i miasteczek musieli dopiero uczyć się górniczego fachu, a szkolenie młodzieży wymagało czasu. Mimo trudności już 5 lutego 1945 roku wznowiono wydobycie. W kolejnym 1946 roku kopalnia wyprodukowała już ponad milion ton węgla.

Udostępnij tę stronę